środa, 29 sierpnia 2007

Berlin przywitał mnie syfem i korkami. "Jak w domu" - pomyślałem spoglądając na nieskoszone krzaczyska przy drodze i zapaćkane graffiti ściany. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że wjazd z autostrady do Wrocławia prezentuje się przynajmniej o klasę lepiej (jechałem od strony Cottbus). Zgodnie jednak z moimi oczekiwaniami im dalej w las tym dalej w las (dosłownie - Tiergarten jako ogromny las w centrum miasta totalnie mnie powalił). Nie będę jednak zanudzał nikogo opowieścią z rajdu (tak trzeba określić jego tempo) po Berlinie przejdę od razu do Placu Poczdamskiego.

Potsdamer Platz Berlin

Historia Potsdamer Plaz jest burzliwa i obfituje w nagłe zwroty akcji tak jak historia całego Berlina. Przed wojną było to jedno z najważniejszych skrzyżowań stolicy Niemiec (z pierwszymi w Niemczech światłami drogowymi i pierwszą na wschodzie stacją kolei żelaznej), podczas bombardowań oczywiście częściowo zmiecione z powierzchni ziemi. O dziwo wiele budowli przetrwało wojnę jednak dobry los nie był im widocznie pisany. Chociaż nadawały się do odbudowy, wielcy tamtego świata postanowili przeprowadzić przez środek placu sławny Berliński Mur, zrównując z ziemią niedobitki architektury. Plac stał się miejscem styku trzech stref wpływów.

Po zjednoczeniu rozpoczęło się pompowanie setek milionów marek (a następnie euro) w przywrócenie Berlina do stanu używalności i podniesienie rangi podupadłego miasta do poziomu Paryża czy Londynu. W ten sposób pole, które było pozostałością czegoś co nazywało się kiedyś Potsdamer Platz stało się największym placem budowy w Europie. Zaraz po przełomie to właśnie tutaj na pustym placu odbył się pamiętny koncert Rogera Watersa z Pink Floyd "The Wall". Bieg Muru Berlińskiego zachowano za pomocą podwójnej brukowanej lini, która często przecina drogi i budynki co pozwala wyobrazić sobie ogrom przemian jakie spotkały tamto miejsce.

Berliner Wall Mauer

Twórcą założeń urbanistycznych nowego placu był Renzo Piano (ten od Centrum Pompidou w Paryżu). Podzielono teren na cztery ogromne kwartały i wyprzedano je prawdziwym gigantom światowego biznesu jak Sony czy Daimler-Benz. Teren położony był na tyle blisko centrum i atrakcyjny, że rozwiązanie mogło być tylko jedno - wieżowce. Poszczególnymi budowlami zajmę się w innych odcinkach opowieści o Berlinie, dzisiaj natomiast nakreślę tylko rys sytuacyjny (zawsze chciałem nakreślić jakiś rys sytuacyjny;). Widoczna poniżej perspektywa to spojrzenie na plac u zbiegu trzech działek i trzech wież. Podział terenu był strzałem w dziesiątkę ponieważ różnią się one od siebie znacznie ale ich współistnienie - sam mjut. Drapacze z Potsdamer Platz nie należą do wielkich - najwyższy nie ma więcej niż 130 metrów jednak wrażenie odnoszone w pobliżu jest bardzo przyjemne - jest miejsko i gęsto. A dookoła żurawie, wykopy i ciekły beton czyli wszystko to co podnosi ciśnienie (niektórym;)...

Potsdamer Platz, Berlin

Potsdamer Platz Berlin

czwartek, 16 sierpnia 2007

Trochę sobie poplotkowałem ale widocznie jeszcze nie jest ze mną tak źle. Wczoraj (właściwie przedwczoraj bo piszę to po północy) odbyła się prezentacja spółki LC Corp dotycząca wrocławskiego wieżowca Sky Tower. I co? Wygląda na to, że będzie się różnił od wcześniejszych wizualek i co najważniejsze będą to zmiany na lepsze. W poprzednim wpisie można obejrzeć sobie wariację artystyczną na temat nowego wyglądu, a poniżej wizualizacja dołączona do prezentacji:

Sky Tower Wrocław Wroclaw

Dodam tylko, że wizualka jest zrobiona na tyle niedbale, że w porównaniu z rzeczywistymi proporcjami otaczających ST budynków ma on tu około 150 metrów. W rzeczywistości będzie miał 220 metrów do dachu co powinno czynić go bardziej strzelistym. Ucho się cieszy. Jest lepiej.

Materiały: LC Corp 

 
1 , 2

.

Google