wtorek, 14 października 2008

To jeden z tych projektów, przy których zaczynam zastanawiać się czy całkiem już aby nie zramolałem. Ciekawy, oryginalny, gdyby powstał, mógłby stać sie jedną z ikon nowoczesnej architektury. Z piramidą autorstwa biura Herzog and de Meuron  jest jednak pewien problem. Chcą go bowiem postawić w Paryżu.

Herzog and the Meuron Pyramid Paris

Zupełnie nie znam stolicy Francji. Jedyny kontakt z Paryżem miałem jakieś 3 lata temu stojąc w ogromnym korku na autostradzie okrążającej miasto. Jako prawdziwy profesjonalista postanowiłem jednak na potrzeby tej notki dowiedzieć się nieco więcej i odbyć podróż do tego pięknego miasta. Jako prawdziwy profesjonalista niskobudżetowy uczyniłem za pomocą Google Earth...

Herzog and the Meuron Pyramid Paris

Z satelitarnej perspektywy miasto robi druzgocące wrażenie. Jako prosty człowiek oszołomiony każdorazowym przejazdem na trasie Służew > Kabaty, nie potrafie przejść do porządku dziennego nad widokiem setek małych kółeczek z literką M oznaczających kolejne stacje gęstej sieci paryskiego metra.

Herzog and the Meuron Pyramid Paris

Jak widać na załączonych wizualizacjach budynek będzie miał kształt mocno spłaszczonego trójkąta, co zaowocuje ciekawą formą patrząc "z profilu" oraz jakimś totalnym, rozłożystym nieporozumieniem "en face". Szklana piramida ma powstać w dzielnicy Porte de Versaille, czyli jakieś 5 km w linii prostej od wieży Eiffela. Jej wysokość szacowana jest na ponad 180 metrów.

Herzog and the Meuron Pyramid Paris

W każdym szanującym się lub mniej szanującym się artykule na temat tego projektu powinno się w tym miejscu pojawić porównanie z wieżą Eiffela. Też jej nie chcieli, była kontrowersyjna, straszna, okrutna i niegodziwa. A dzisiaj nikt sobie Paryża bez sławnej wieży nie wyobraża. Z wewnętrznej potrzeby stworzenia pozorów oryginalności tego bloga o konstrukcji Gustawa Eiffela jednak nie będzie. 

Wspomnę jedynie o innym bardzo ciekawym przykładzie na potwierdzenie mojej ulubionej tezy, że wieżowce stojące w samotności są do niczego. 210 - metrowa paryska Tour Montparnasse, która sama w sobie byłaby całkiem udanym budynkiem, gdyby nie fakt, że zupełnie nie pasuje do otoczenia. Wielki, monolityczny kikut sterczący wprost z niskiej zabudowy dzielnicy Montparnasse został szybko jednym z najbardziej znienawidzonych budynków Paryża. Co ciekawe, 2 lata po ukończeniu budowy wieżowca władze miasta wprowadziły zakaz stawiania wysokościowców w centrum stolicy. 

Tour Montparnasse Paris

 Fot. plej / flickr

Żeby nie było jednak aż tak pesymistycznie, wieży Montparnasse trzeba przyznać jedno. Jest jednym z najgenialniejszych punktów widokowych Paryża. Po pierwsze dlatego, że oferuje olśniewającą panoramę miasta, no i jest jedynym punktem, z którego nie widać Tour Montparnasse...

Paris Skyline form Tour Montparnasse

by Cyril BRETON

Czy szklana piramida Herzog and de Meuron jest na tyle genialnym projektem, żeby uzasadniona była jej budowa, nawet kosztem ciągłości zabudowy i panoramy stolicy Francji? Może przykład hotelu Ryugyong rozjaśni nieco spojrzenie na tą sprawę.

Zobacz również:

Paryż za 10 lat

Niesamowita aleja wieżowców w Paryżu

poniedziałek, 06 października 2008

Nie chciałem, żeby ten blog stał się miejscem opanowanym przez czepialskie wpisy, ale dzisiaj coś mnie znowu tknęło i postaram się tym, w miarę krótko, podzielić.

.Eye on Poland / CNN

Korespondenci z CNN nawiedzili nasz kraj. Akcja nazywa się "Eye on Poland". Przez cały tydzień będą przybliżać międzynarodowej widowni sprawy związane z naszym krajem  Z tego co zdążyłem się zorientować, Polska nie jest wreszcie przedstawiana przez pryzmat koronczarek z Koniakowa i orki koniem na ugorze. To cieszy. Było coś o rajdach w Łodzi jak w "Fast and Furious" i o tym jak nasz kraj wychodził zwycięsko z komunizmu. A także o najbardziej znanych rodakach, z gościnnym udziałem miłościwie nam panującej Dody.

Doda Elektroda najsławniejsza z Polek
Doda w towarzystwie Szopena, Kopernika i JP2 / CNN

Artykułom w internetowym serwisie CNN towarzyszą flashowe reklamy oraz bannery mające zachęcić do wizyty w naszym kraju. Jest przyjemna animacja zapraszająca do Gdańska oraz całkiem udany reklamowy wieżowiec (żeby nie było, że nie o wieżowcach) promujący nasz kraj. 

Banner CNN Gdańsk

Fragment animacji reklamującej Gdańsk - prosty i estetyczny

Kiedy jednak przy kolejnym odświeżeniu strony zobaczyłem zajawkę Warszawy - akcja mojego serca została chwilowo wstrzymana.

Najpierw pojawia się obrazek z samolotem, potem mapka Polski ze stolicą zaznaczoną czerwoną gwiazdą (Oni ciągle tutaj są). Następnie wlatujące widoczki ze stolicy, wszystkie w jakości, delikatnie mówiąc, telefonicznej (wczesne sony ericcsony - dziwne ciemne obwódki wokół fotografii?). Na koniec zdjęcie BUWu z wyjątkowo nieciekawej perspektywy i logo "Fall in love with Warsaw" - zdecydowanie najepsza część przedstwienia. Banner linkuje do strony e-warsaw.pl, której design przypomina nieco pionierskie czasy internetu. Daleko mu w każdym razie do panujących obecnie trendów. 

Banner Warszawa w CNN

Wieżowiec reklamujący Warszawę / CNN

Zdaje sobie sprawę z marudnego tonu, ale skoro już władze Warszawy postanowiły promować w ten sposób swoje ciekawe i nowoczesne miasto to warto by pokusić się o nieco większą staranność. Coraz częściej ludzie czerpią informacje o świecie z sieci i nie zanosi się na to, żeby tendencja ta miała się odwrócić. Stworzenie porządnego wizerunku miasta w internecie chyba nie jest chyba aż tak karkołomnym przedsięwzięciem?

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 59

.

Google